|
Blog > Komentarze do wpisu
Gry Do Słuchania – odcinek 6: Mini-wywiad z Wasilijem Kasznikowem, kompozytorem muzyki do Tension.
Dzięki anglojęzycznemu forum Tension nadarzyła mi się fantastyczna okazja aby pokorespondować z głównym kompozytorem muzyki do gry. Zaproponowałem, aby odpowiedział na trzy krótkie pytania na potrzeby mojego blogu. Oczywiście chętnie zapytałbym o więcej, ale nie chciałem być od razu zbyt napastliwy. Wybaczcie zatem mało oryginalne i sztywne pytania – niewiele miałem miejsca na manewry, tym bardziej, że to pierwszy wywiad jaki w życiu przeprowadziłem ;). Myślę jednak, że jest zdecydowanie wart publikacji, także jako uzupełnienie recenzji Tension, w której muzykę oceniłem najwyżej.
Bioforger: Jakie były Twoje najważniejsze inspiracje przy komponowaniu do Tension? Czy pochodziły też z innych kompozycji do gier? Mushroomer: Najważniejszą inspiracją przy pracach nad Tension byli naturalnie moi koledzy współtworzący grę, od których otrzymywałem nagrania wielu nieznanych mi wcześniej artystów. Czasem nie wiedziałem nawet kogo dokładnie słucham w danym momencie. Okazało się potem, że to przede wszystkim Godsped You! Black Emperor, A Silver Mount Zion czy Mogwai. To oczywiście post-rock i wcale nie brzmi podobnie do ostatecznej ścieżki dźwiękowej do Tension. Mimo tego, szczególna atmosfera i wymowa utworów tych wykonawców okazały się bardzo bliskie – oni pracowali nad podobnymi zadaniami, ale innymi środkami. Dodatkowo słuchałem w tym czasie Boards of Canada, Bonobo czy Carbon Based Lifeforms. Także im przypisuję istotną rolę w formowaniu brzmienia muzyki, która ostatecznie stała się ścieżką dźwiękową do Tension. Skoro pytasz o muzykę z gier, przede wszystkim chciałbym wymienić dwa nazwiska: Akira Yamaoka i Chris Vrenna. Ich kompozycje odpowiednio do Silent Hill i American McGee's Alice twardo trzymają się od lat jako moje ulubione ścieżki muzyczne do gier.
Miałem szczęście. W kwestii muzyki i udźwiękowienia otrzymałem pełną swobodę. Właściwie żadna z kompozycji nie musiała być pisana od nowa. Czasami Mikołaj Dybowski (główny projektant Tension – przyp. tłum.) prosił abym dodał taki czy inny instrument, zgodnie z jego wizją, ale też słuchał moich argumentów przeciw i propozycji gdy uważałem, że jego koncepcja nie sprawdzi się. Dlatego mogę z pewnością powiedzieć, że muzyka do Tension jest moją pracą autorską. Jestem zadowolony z rezultatów i mam nadzieję, że także gracze są zadowoleni.
Główny pomysł należał oczywiście do Mikołaja Dybowskiego. On był najważniejszym twórcą gry, co nie znaczy, że pozostali członkowie ekipy Ice-Pick nie brali udziału w nadawaniu jej ostatecznej formy. Każdy krok dyskutowany był przez grupę, jedna osoba proponowała zmiany w mechanice, inni – w projektach wizualnych czy udźwiękowieniu, jeszcze inni starli się to wszystko połączyć w całość. Myślę, że jeżeli wszyscy musieliby bezwzględnie podporządkować się wizji jednej osoby, w Tension nie udałoby się zintegrować tak wielu elementów. Każda z osób, które pracowały nad grą, jest profesjonalistą w swojej dziedzinie, ale dopiero dobre współdziałanie indywidualności pozwoliło nam stworzyć kompletną Grę. Na koniec moje ulubione utwory Wasilija ze ścieżki muzycznej do Tension w dużych, 320-kilobitowych plikach mp3. Trzy pierwsze zresztą nie znalazły się na płycie audio dołączonej do polskiej edycji gry:
Po więcej można udać się na stronę kompozytora.
PS. A już myślałem, że tym razem objedzie się bez Post Scriptum. Wasilij przysłał mi jednak jeszcze parę zdjęć, już po opublikowaniu wpisu. Szczególnie zainteresował mnie jego warsztat (poniżej). Okazuje się, że aby komponować ciekawą muzykę nie trzeba wcale wielkiego studia z kolumnadą ;).
środa, 15 kwietnia 2009, bioforger
Komentarze
2009/04/18 12:55:47
Postaram się jeszcze kiedyś spróbować, ale tu raczej była to mieszanka mojego wyjątkowego podziwu dla kompozytora i przypadku, że akurat zna angielski i udziela się na forum. Bardzo chciał dostać polską edycję Tension w zamian zaproponowałem taki wywiad.
Poza tym właśnie przeczytałem Pana sprawozdanie z Brna o Mafii 2. Cieszę się, że się tam podobało, jakoś po obejrzeniu najnowszego filmiku mam wrażenie, że akcja poszła zdecydowanie w stronę GTA a nawet gorzej. To tempo, ilość wrogów, samoleczenie (to akurat pójście w stronę CoD fuj). Mam wrażenie, że do przeszłości mogą należeć takie smaczki z pierwszej części jak limity prędkości w mieście i egzekwująca je policja, mała celność broni w czasie jazdy czy nieprzechodzenie amunicji z magazynka do magazynka (prawdziwa rzadkość w grach w ogóle!). Dobrze, że twórcy obiecują, że miasto będzie pokazane w różnych okresach czasu (w jedynce rewelacyjnie zmieniały się samochody i postawy postaci) i stawiają na fabułę i klimat. Ja też będę w Brnie w przyszłym tygodniu, tyle że na konferencji w Centrum Badań Chorób Nowotworowych. Może wreszcie napiszę Jak Grywają Inni o Czechach? Pozdrawiam |
|
Może udałoby się namówić autorów na porę słów? To bohaterowie trzeciego planu, rzadko kiedy mają szansę się wypowiedzieć, powinni się łatwo zgodzić. Chyba :)
Serdecznie pozdrawiam
Olaf Szewczyk