Poszukiwania ambitnych i nowatorskich motywów w grach wideo. Dla doświadczonych i wymagających graczy.
środa, 11 maja 2011
Koniec.
Blog nie będzie już kontynuowany. Bioforger przestaje istnieć. W rozwinięciu kilka słów na pożegnanie.

22:25, bioforger
Link
piątek, 14 stycznia 2011
Dekada AntyGier, cz.2
Po upływie chudych lat 2003-2006, coś zaczeło się wykluwać…
niedziela, 09 stycznia 2011
Dekada AntyGier, cz.1
Dekada rekordowych ilości nareszcie się skończyła. Ilości pieniędzy wydanych i zarobionych, gier wyprodukowanych, nowych graczy wciągniętych, szans pogrzebanych. To nie był łatwy okres dla wielu osób grających od lat 80-90, ani dla wszystkich dostrzegających, że granie może wyrastać ponad zabawę. Myślę, że warto jednak poszukać jasnych punktów, bo nadzieje na zmiany nabrały wyraźnych kształtów w ostatnich 2-3 latach. Swoje podsumowanie dekady 2001-10, rozpoczynam od najbardziej wartościowych gier.
czwartek, 23 września 2010
Gra antywojenna jest możliwa
Wojna to jeden z ulubionych tematów gier wideo. Beztroska sieciowa partyjka po szkole, odprężenie po dniu pracy. We współczesnych grach zabijanie na wirtualnych polach bitwy to niemal czysta przyjemność. Niemal - bo od lat czuć, że pionierskie gry antywojenne są blisko.
poniedziałek, 06 września 2010
Jak się przegrywa kulturę
Banalnie łatwo. Wiedzą o tym dobrze wydawca i redakcja naczelna „Dziennika. Gazety Prawnej.”, które właśnie przemieniły swój weekendowy dodatek kulturalny tak, aby lepiej pasował do należytego profilu czytelnika. A czytelnik ten, wedle wyobrażenia sił sprawczych gazety, na pewno doskonale porusza się w świecie polityki i finansów, umie policzyć zyski i starty, a dla rozrywki polecieć do Półwysep Iberyjski. Od spraw trudno policzalnych, woli trzymać bezpieczny dystans.
czwartek, 26 sierpnia 2010
Gry Do Słuchania, odcinek 9 – Gabriel Knight
Już wiemy. 2010 jest rokiem powrotu Jane Jensen. Jedną z ważniejszych premier dla myślących graczy będzie Gray Matter. Jak na zawołanie, Good Old Games umożliwia zakup serii gier dzięki której JJ dorobiła się tytułu królowej gier przygodowych. Przy tych miłych okazjach warto przypomnieć, że nieodżałowany Gabriel Knight słynie nie tylko z unikalnie wysokiego poziomu fabularnego i trudnych zagadek, ale też z kompozycji muzycznych.
poniedziałek, 17 maja 2010
The EDGE of Reason
W swoich idealistycznych poszukiwaniach zbuntowanych i krytycznych źródeł publicystyki o grach, sięgam czasem do pism papierowych. Z nadzieją, że może tradycyjna forma i cykl publikowania wymuszą szerszą refleksję, bardziej unikalne stanowisko. Podobnie jak w periodyku o polityce, społeczeństwie czy kulturze – gdzie bardziej oczekuję zaskakujących spostrzeżeń, obnażania problemów, niż głaskania istniejącej rzeczywistości. Ostatnio miałem dwie okazje przyjrzeć się sławetnemu EDGE (z dopiskiem: Videogame culture). I wystarczyło.
sobota, 01 maja 2010
Siekanie i recenzowanie
Uff… a jednak dałem radę. Trudno powiedzieć, co pchało mnie naprzód w końcówce. Nadzieja, że coś jeszcze się wydarzy, że scenarzysta pośpieszy na ratunek? A może wola sprawdzenia jak nisko można się osunąć, po całkiem angażującym początku? Po zakończeniu gry Risen pozostaje jednak przede wszystkim niesmak. I kilka wniosków co do recenzowania gier niekrótkich, acz wyjątkowo nierównych.
czwartek, 22 kwietnia 2010
Pocztówki z dna
Książkę Dmitrija Głuchowskiego doczytałem, choć nie jest to s-f najwyższych lotów. Było napięcie, kilka trafnych obserwacji społecznych, i ten nasz słowiański sentymentalizm. Taki katastroficzny. Ze słabnącą pod naporem recenzji nadzieją sięgnąłem po grę. W końcu sam niedawno przekonywałem, że odwołania do literatury wychodzą grom na zdrowie. Czy tym razem? O ile za wyjście na zdrowie można uważać piękny makijaż u nieuleczalnie chorego.
niedziela, 18 kwietnia 2010
O śmierci w grach słów kilka
Wiadomo. Mamy już chyba powoli dosyć, ale chcę sprawę wykorzystać jako pretekst. Bo poczucie bliskości nieszczęścia dotknęło jednocześnie większą rzeszę ludzi, niż na co dzień. Ale mnie to właśnie codzienne śmierci przejmują i obchodzą bardziej. Dlatego „tylko” pretekst. Większości z nas zdarzyło lub zdarzy odczuć coś podobnego na własnej skórze, kiedy dotyczy naprawdę bliskich. Z obserwacji siebie i innych wiem, że człowiek aby ułatwić sobie przeżycie nieszczęścia, jakoś je oswoić, sięga nierzadko po środki przekazu. Dobrać potrafimy muzykę, książkę, film. Aby usprawiedliwić, ogarnąć cierpienie, czy je zagłuszyć. A gry? Sięgnęlibyście?
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6